Na grilla, gotowi, start!

fot. Pixabay
fot. Pixabay

Oglądając telewizyjne reklamy, można zauważyć coraz częściej przewijający się motyw grillowania. Nie ma więc złudzeń, już za moment w całym kraju rozpocznie się powszechne rozpalanie pod rusztem.

Grillowanie lub barbecue (BBQ) jest czynnością nad wyraz społeczną. Spotykamy się z przyjaciółmi na łonie natury, wspólnymi siłami przyrządzamy posiłek, a potem go spożywamy. Takie chwile niosą w sobie radość życia, działają uszczęśliwiająco. Nic więc dziwnego, że motyw grillowania towarzyszy człowiekowi od tysięcy lat. Nasi przodkowie wykorzystywali nagrzane do czerwoności kamienie, które znajdowały się blisko ogniska, jako narzędzie do obróbki cieplnej mięsa.

Współczesny grill został wymyślony dość niedawno, bo w 1952 r. Jego twórca George Stephen zobaczył podczas rejsu dryfującą boję i doznał olśnienia na miarę gwiazdki Michelin. Będąc spawaczem, dodał trzy nóżki, zamontował ruszt i przecinając kulę na pół, stworzył klasyczny model grilla z przykrywką.

Nasz niesłabnący zachwyt grillem mocno studzą lekarze, co rusz publikując artykuły na temat rakotwórczych związków powstających podczas grillowania. Czy warto się tym przejmować? Niestety tak. Jednak są metody, których zastosowanie pozwoli nam z czystym sumieniem cieszyć się pysznymi potrawami przyrządzanymi w ten sposób. Ściekający na rozgrzane węgle tłuszcz uwalnia niepożądane substancje, które są przyczyną całego zamieszania. Nie dopuścimy do tego, używając tacek lub folii. Dodatkowym sposobem, udowodnionym przez naukowców z Uniwersytetu w Porto, jest użycie ciemnego piwa jako marynaty do mięsa. Taki zabieg ograniczy wchłanianie się niechcianych związków o połowę. Ponadto podniesiemy walory smakowe, a mięso będzie bardziej kruche.

Powszechnie wiadomo, że to kiełbasy i wszelakiego rodzaju mięsiwa królują na ruszcie. Jednak dbając o odpowiednie dodatki w postaci warzyw i sosów, urozmaicimy menu, co może nam tyko wyjść na zdrowie.

Sos BBQ. To amerykańska klasyka wymyślona w Karolinie Północnej. Jest odpowiedni do marynowania oraz jako dip. Przepisów na sos BBQ jest mnóstwo, można również kupić gotowy. Ja polecam szybki przepis Gordona Ramsaya. Pokrojoną cebulę i trzy ząbki czosnku podsmażamy na oliwie. Doprawiamy solą i pieprzem. Wsypujemy kopiastą łyżkę brązowego cukru i łyżeczkę mielonej wędzonej papryki. Czekamy, aż cukier się rozpuści i dodajemy łyżkę octu jabłkowego, dwe łyżki sosu Worcestershire i sześć łyżek ketchupu (można go zastąpić zblendowanymi pomidorami). Wszystko podgrzewamy przez chwilę, żeby składniki się przegryzły.

Sałatka z grillowanych warzyw. Na grillu układamy bakłażana i cukinię przecięte wzdłuż na pół, czerwoną paprykę w ćwiartkach, kilka pieczarek, czerwoną cebulę i główkę czosnku. Po upieczeniu warzywa kroimy według uznania. Czosnek wyjmujemy z łupin i rozgniatamy widelcem, dodajemy jogurt, pół cytryny, sporo natki pietruszki lub kolendry, sól i pieprz. Łączymy z warzywami.

Camembert w liściach winogron. Liście przelewamy wrzątkiem i odsączamy. Po osuszeniu zawijamy w nie ser, posypujemy go chilli i polewamy odrobiną oliwy. Kładziemy na grilla i pieczemy po dwie minuty z każdej strony. Camembert będzie na zewnątrz zwarty, a w środku kremowy. Podajemy z pieczywem i świeżymi plastrami grillowanego ananasa.

Do potraw z grilla doskonale pasuje argentyńskie wino Trapicie Oak Cask ze szczepu Malbec. Jest miękkie, wręcz kremowe, z wyraźnym zapachem czerwonych, słodkich owoców. Szczególnie sprawdzi się jako kompan do żeberek i burgerów. Polecam!





Komentarze