Symbole wielkanocnej kuchni

fot. Pixabay
fot. Pixabay

Ludzie dzielą się na dwa typy: tych, którzy preferują Boże Narodzenie i tych, którzy wolą Wielkanoc. O ile Wigilia skłania do zadumy, to Wielkanoc do uciechy. Wszechobecny zielony kolor ogłasza koniec zimy i początek wiosny, a zastawiony stół przywołuje pozytywne skojarzenia.

To, co na nim znajdziemy podczas niedzielnego śniadania, uświęcone jest tradycją. Przez wieki niektórym potrawom czy składnikom przypisywano pewne właściwości, często magiczne, coś na kształt twierdzenia, że czosnek odstrasza wampiry.

Inną kwestią pozostaje, czy w pewne rzeczy wierzymy, czy uważamy je za relikty minionych epok. Warto jednak pochylić się nad podstawowymi produktami, bez których nikt z nas nie wyobraża sobie świąt i poznać ich symbolikę. Zapewne nie rozwiążemy dzięki temu zagadki jak Tom Hanks w „Kodzie da Vinci”, ale może zaskoczymy kogoś przy świątecznym stole.

Jajko. Tego dnia jest niekwestionowanym królem stołu. Silnie związane z przedchrześcijańskim kultem słońca. Od zawsze symbolizowało życie i odrodzenie natury. Dopiero gdy jego pierwotne znaczenia zostały zastąpione chrześcijańskimi, weszło do święconki. Jajko oprócz wrażeń kulinarnych dostarcza też wrażeń estetycznych w formie pisanki. Obdarowanie pisanką przez pannę było oznaką sympatii.

Chrzan. Wierzono, że daje siłę, jest gwarantem zdrowia, żywotności. Chrzan ma także ostry smak, co podobnie jak w przypadku innych pikantnych przypraw wprowadza go w krąg składników uznawanych za mające moc odstraszania złych duchów i demonów.

Chleb. Jest jedną z postaci Boga. Powszechnie wiadomo, że przyjmujemy go podczas mszy. Ma w sobie siłę pośrednictwa między sacrum a profanum. Uczestniczy więc w najważniejszych ceremoniach i obrzędach. Do dziś szacunek dla tego pokarmu jest w nas mocno zakorzeniony.

Mięso. Symbol dobrobytu. Było widziane na stołach uboższych klas dosłownie od święta, więc jego pojawienie się miało ogromne znaczenie. Mięso to też symbol końca pokuty i Wielkiego Postu. Wtedy też urządzano „pogrzeb żuru i śledzia”. Garnek z żurem i śledzie wieszano na drzewie, po czym wszystko rozbijano i grzebano w ziemi.

Przy stole czy poza nim najważniejsze jest, aby święta spędzić w przyjaznej i szczęśliwej atmosferze. Czego każdemu życzę!

Kiełbasa z kruszonką

Doskonała potrawa, gdy mamy gości, gdyż robi wrażenie nie tylko smakowo, ale i wizualnie.

Składniki: biała kiełbasa, liść laurowy, ziele angielskie, kwaśne jabłka, cebule, cydr, cztery łyżki bułki tartej, łyżka masła, dwie łyżeczki musztardy Dijon, łyżeczka miodu lub syropu klonowego, pieprz.

Przygotowanie: białą kiełbasę parzymy przez 10 minut w wodzie z liściem laurowym i zielem angielskim, nie doprowadzając do wrzenia. Bułkę tartą, masło i musztardę łączymy w masę, z której po roztarciu w dłoniach uzyskamy kruszonkę. Cebulę i jabłka kroimy na ósemki, po czym podsmażamy krótko na maśle. Przekładamy zawartość patelni na dno naczynia żaroodpornego, oprószamy pieprzem i wlewamy 100-150 ml cydru. Na to układamy białą kiełbasę i posypujemy ją kruszonką. Pieczemy 10 minut w 180 stopniach. Voilà, danie gotowe.

Do potrawy podałbym Kendermanns Gewürztraminer (dostępne w Centrum Wina w Silesia City Center). Jego słodkie nuty uderzające w płatki róż, liczi oraz cytrusy dobrze skomponują się z naszą świąteczną białą kiełbasą.





Komentarze