Sypkie szczęście

fot. Pixabay
fot. Pixabay

Kiedyś zepchnięte na margines przez ziemniaki, dziś kasze triumfalnie powracają. Współczesna kuchnia docenia ich walory odżywcze oraz smakowe, często tworząc zaskakujące i oryginalne połączenia.

Różnorodność kasz sprawia, że każdy znajdzie swój ulubiony gatunek. Dają też one mnóstwo możliwości kulinarnych. Z kaszą możemy zrobić niemal wszystko: podawać jako deser, usmażyć z niej placki, zapiekać, gotować zupy. Kasze to także bogate źródło węglowodanów złożonych, niezbędnych w naszej diecie.

Kasza gryczana. Dzielimy ją na prażoną, o intensywnym smaku i orzechowym kolorze, i nieprażoną, o jasnej barwie i delikatniejszym smaku. Powstaje z nasion gryki, która jest zbożem bezglutenowym. Zawiera białko o wysokiej wartości odżywczej, błonnik, krzem i najwięcej spośród wszystkich kasz jednonienasyconych kwasów tłuszczowych. Ma też niski indeks glikemiczny i jest bogata w przeciwutleniacze. Kasza gryczana to świetny partner dla wszelkiego rodzaju mięs i podrobów, sprawdzi się także jako nadzienie naleśników, pierogów czy warzyw, dobrze komponuje się z grzybami. Gotujemy ją w proporcji 1 do 2 dla wody.

Kasza jaglana. Powstaje z ziarna prosa. Jest wskazana dla osób unikających glutenu. Ma delikatny smak. Spokojnie można nią zastąpić ryż w daniach kuchni azjatyckiej. Jej zastosowanie jest wyjątkowo szerokie, od deserów po dania wytrawne. Ma właściwości antywirusowe, jest zasadotwórcza, nad wyraz bogata w żelazo i miedź oraz witaminy z grupy B, dostarczy organizmowi lecytynę. Przed gotowaniem należy ją przepłukać w zimnej wodzie i dopiero wrzucić na wrzątek. Wody powinno być 2,5 raza więcej niż kaszy.

Kasza jęczmienna. Dzielimy ją na trzy rodzaje: pęczak, który jest ziarnem w całości, pozbawionym jedynie łuski i polerowanym, perłową, czyli cięty i polerowany pęczak oraz łamaną – to również cięty pęczak, jednak niepolerowany. Kasza jęczmienna zmniejsza zły cholesterol, działa antybakteryjnie, antyalergicznie, zawiera przeciwutleniacze. Doskonale komponuje się z ciemnymi mięsami i zawiesistymi sosami. Sprawdzi się także w deserach. Gotujemy ją identycznie jak kaszę jaglaną.

Kasza owsiana. Jak sama nazwa wskazuje, powstaje z ziaren owsa, które w całości są czyszczone i szlifowane. Ma właściwości przeciwnowotworowe, ułatwia perystaltykę jelit, zawiera wysokowartościowe białko. Idealnie sprawdzi się nie tylko w deserach, ale także jako farsz, dobrze komponuje się z delikatnymi mięsami. Kaszę owsianą najpierw płuczemy, a następnie gotujemy w proporcji 1 do 4 dla wody.

Kasza kuskus. Zdecydowanie bliżej jej do makaronu niż kaszy. Powstaje z pszenicy durum w procesie granulacji mąki. Jej walorem jest czas przygotowania, wystarczy kuskus zalać wrzątkiem, przykryć i po paru minutach jest gotowy. Osoby z problemami trawiennymi powinny wprowadzić do swojej diety kuskus, bo ma w sobie niewiele błonnika i nie powoduje wzdęć. Zawiera natomiast dużo węglowodanów i białka.

Flan z kaszy manny

Pół litra mleka zagotowujemy z laską wanilii, cynamonem, kardamonem, łyżką brązowego cukru i 1/4 szklanki kaszy manny. Gotujemy powoli, ciągle mieszając, aż konsystencja będzie gęsta. Na patelni rozpuszczamy łyżkę masła i pół szklanki cukru, w razie potrzeby dolewamy odrobinę wody i czekamy, aż powstanie karmel. Następnie rozlewamy go na dno miseczek i uzupełniamy kaszą. Deser studzimy w lodówce i podajemy z owocami lub orzechami.

Do deseru polecam francuskie wino Les Touterelles Gros Manseng (dostępne w Centrum Wina w Silesia City Center). Delikatna słodycz z aromatem miodu kwiatowego oraz nutą kandyzowanych owoców podkreśli naszą potrawę.





Komentarze