Pierwsza słodycz

fot. Pixabay
fot. Pixabay

Przed wynalezieniem cukru człowiek w poszukiwaniu słodyczy udawał się… do lasu. Pomyślcie, jak silna musiała być jego determinacja, że miał odwagę włożyć rękę do ula bronionego przez setki owadów, które boleśnie kłuły ciało zbieracza.

O tym, jak stare jest nasze pragnienie zdobycia miodu, mogą świadczyć rysunki z hiszpańskiej jaskini sprzed ok. 15 tys. lat przedstawiające zbieracza miodu, który wspina się po linie do ula i odgania pszczoły ogniem. Do pasa ma przytwierdzony kosz, do którego wkłada zdobycz. Podobne sceny możemy odnaleźć na malowidłach z Afryki czy Bliskiego Wschodu.

Stopniowe oswajanie pszczół rozpoczęła cywilizacja Egiptu. Tam powstały pierwsze gliniane ule. W średniowieczu wypalano pnie drzew, w których następnie osadzano roje pszczół w ich naturalnym środowisku. Potem pnie ścinano i umieszczano blisko domu.

Miód jest także mocno związany z symboliką i wierzeniami. Do dziś mówi się o krainach mlekiem i miodem płynących. W niektórych krajach smaruje się miodem usta noworodkowi dla osłodzenia jego narodzin i przyszłego życia. Nowożeńcom wylewa się miód na dłonie na dobrą wróżbę, po czym mogą oni zacząć miesiąc miodowy. Zeus po swoich narodzinach został ukryty przed ojcem w jaskini, gdzie pszczoły karmiły go miodem. Na przestrzeni wieków miód stał się w świadomości ludzi dobroczynnym i wyjątkowym pokarmem.

W opinii innych narodów ziemie polskie od XVI w. były ogromną pasieką. W borach tworzono nawet po kilka tysięcy barci, a eksport zebranego z nich miodu był największy w Europie.

Miód w swej wyjątkowości jest jedynym produktem spożywczym, który się nie psuje. Po zebraniu nie wymaga także żadnej obróbki i jest gotowy od razu do spożycia. Jednak jak powstaje miód?

Pszczoły są zwabiane do wnętrza kwiatu nektarem, który piją. W ich żołądkach znajduje się enzym, który rozbija pyłek na cukry i nadtlenek wodoru będący przeszkodą dla rozmnażania się wszelakiego rodzaju bakterii i grzybów. Jeszcze tylko trzeba pozbyć się nadmiaru wody. Po wypluciu miodu pszczoły osuszają go, bijąc skrzydełkami.

Miody jednokwiatowe powstają, gdy dana roślina akurat kwitnie. Pszczoły odwiedzają ją, gdyż najmocniej nęci je swym zapachem. Pszczelarz musi jedynie pod koniec kwitnienia zebrać powstały miód. Analogicznie miody wielokwiatowe powstają z nektaru różnych roślin. Ich najciekawsza forma to miody powstałe w mieście. Na dachach budynków fascynaci pszczelarstwa zakładają pasieki, a pochodzący z nich miód jest wyjątkowo bogaty aromatycznie. Pszczoły w miejskiej dżungli znajdują nad wyraz bogatą florę, z której chętnie korzystają. Wbrew początkowym obawom, czy taki miód jest zdrowy, podczas badań laboratoryjnych nie znaleziono w nim podwyższonego poziomu zanieczyszczeń.

Właściwości prozdrowotne miodu są znane od starożytności. Już ojciec medycyny Hipokrates zalecał jego spożywanie nie tylko dla przyjemności, lecz jako lekarstwa. Miód ma działanie bakteriobójcze, wzmacnia serce, pomaga usunąć z organizmu metale ciężkie, działa też przeciwgrzybicznie. Jest bogaty w mikroelementy: potas, fosfor, magnez, wapń, żelazo, zawiera witaminy: A, B1, B6, B12, C, kwas foliowy i biotynę. Miód ma również powszechne zastosowanie w kosmetyce. Nic w tym dziwnego, skoro już Kleopatra stosowała kąpiele w mleku i miodzie.

Najstarszym znanym człowiekowi alkoholem jest miód pitny. Wystarczy zmieszać miód z wodą i pozostawić, a zacznie się spontaniczna fermentacja. Miody pitne dzielimy na cztery kategorie związane ze stosunkiem ilości miodu do wody: półtorak – jedna objętość miodu, pół objętości wody, dwójniak – proporcja miodu i wody wynosi jeden do jednego, trójniak – jedna objętość miodu, dwie objętości wody, czwórniak – jedna objętość miodu, trzy objętości wody. Miody pitne są na tyle uniwersalnym napojem, że zimą można się nimi cieszyć w wersji grzańca, a latem podawać z lodem.

CAMEMBERT Z MIODOWYMI ORZECHAMI

Dobrej jakości ser camembert układamy na papierze do pieczenia, zawijając brzegi papieru. Wkładamy ser do piekarnika i pieczemy przez 10 minut w temperaturze 160 stopni.

Na suchą patelnię wrzucamy orzechy włoskie i prażymy przez parę minut. Dodajemy miód i ponownie podgrzewamy, aż się skarmelizuje. Po wyjęciu sera z piekarnika posypujemy go rozmarynem i podajemy z orzechami i pieczywem.

Do przepisu polecam wino Madeira Meio Seco 3YO (dostępne w Centrum Wina, Silesia City Center). To wzmacniane wino idealnie skomponuje się z tłustym serem, a aromaty ziołowe i konfiturowe świetnie podkreślą naszą potrawę.





Komentarze