Kolorowa kuchnia w zimie

fot. PHOTL

Początek roku to pora, gdy w sklepach znajdziemy wprawdzie wiele owoców i warzyw, ale większość z nich przyjechała do nas ze szklarni ciepłych krajów. Co jeść, żeby dostarczyć organizmowi potrzebne składniki pokarmowe i zbilansować dietę?

Nasze babcie od wielu lat powtarzały, że owoce i warzywa należy spożywać w dużych ilościach, bo to przecież „samo zdrowie”. Gdyby wiedziały, jaką ilością chemii trzeba je naszpikować, aby nie zepsuły się w drodze do naszego kraju, z pewnością chwyciłyby się za głowy. Nie ma co się oszukiwać, zimą nie powinniśmy zobaczyć w sklepach cukinii, kalafiora, sałaty czy truskawek. A to tylko nieliczne z produktów oferowanych nam przez supermarkety.

Jako zwolenniczka diety wegetariańskiej uważnie przyglądam się, co można kupić zimą, aby nie narazić się na niedobory witamin i nie odczuwać spadku i tak już kiepskiego nastroju. Każdy przeciętny człowiek cieszyłby się z tylu możliwości, jakie daje nam bogactwo towarów na sklepowych półkach. Co z tego, jeśli większość z nich nie ma prawie żadnych składników odżywczych czy witamin, nie mówiąc już o walorach smakowych. W kraju pochodzenia zrywa się je, gdy są jeszcze zielone, a następnie wstrzykuje chemikalia i woskuje, aby nie odparowywała z nich woda i żeby pięknie błyszczały. Z samego opisu można wywnioskować, że spożycie takich produktów nie przyniesie żadnych korzyści.

Rozsądek podpowiada, że w sytuacji, gdy zimą królują u nas owoce i warzywa z Hiszpanii, Włoch czy Meksyku, należałoby w ogóle wyeliminować je z diety do czasu, aż pojawią się produkty krajowe. Dla osób jedzących mięso to żaden problem, wystarczy odpowiednio dobrać suplementy i można przetrwać do wiosny, jedząc ziemniaki i marchewkę. W przypadku osób spożywających tylko warzywa sytuacja jest bardziej skomplikowana, gdyż ograniczając różnorodność zjadanych produktów, nie dostarczają one organizmowi wystarczającej ilości białka. A stąd już tylko krok do niedokrwistości, spadku energii, pogorszenia wzroku czy osteoporozy.

Co zatem jeść zimą? Najprościej zaopatrywać się w tzw. towary regionalne, czyli rodzime owoce i warzywa. Wśród polskich warzyw dostępnych teraz na rynku znajdziemy ziemniaki, marchew, buraki, topinambur, korzeń pietruszki, pasternaku i selera. Jako sezonowe występują też: kapusta (zarówno czerwona, jak i biała), jarmuż, rzepa i cebula. Z sałat doskonała na tę porę roku jest roszponka, a do sałatek możemy również dodać fenkuł, cykorię lub białą rzodkiew. Z owoców najlepsze na zimę będą gruszki i jabłka krajowe. Warto zaznaczyć, że przepisy dotyczące obrotu żywnością nakazują, aby na metce czy etykiecie artykułów spożywczych znajdował się kraj pochodzenia. Dzięki temu możemy sprawdzić, skąd pochodzą kupowane przez nas towary i wybierać te, które zostały wyhodowane w Polsce.





Komentarze