Czas na makowe specjały

fot. sxc.hu

Jest uprawiany na wszystkich kontynentach, a jego walory lecznicze znano już w starożytności. Najpopularniejsza w sztuce kulinarnej jest jego niebieska odmiana. I choć może przerażać swą kalorycznością wielu z nas nie wyobraża sobie bez niego świąt Bożego Narodzenia.

Właściwości maku wykorzystywali Rzymianie, Grecy, Chińczycy i Arabowie. Pierwsze relacje z zastosowania opium do uśmierzania bólu pochodzą z Azji Mniejszej sprzed około 1500 roku p.n.e. W XIX i XX wieku badania doprowadziły do wyizolowania z maku toksycznych alkaloidów – między innymi morfiny, kodeiny i papaweryny. Substancje te, używane w odpowiednio małych stężeniach, do dnia dzisiejszego stanowią skuteczne lekarstwo na liczne choroby, ale jednocześnie są też składnikiem wielu używek (na przykład kofeina czy nikotyna). Również opium, o którym głośno było szczególnie w XIX wieku, służyło jako środek przeciwbólowy, nasenny i odurzający.

Obecnie mak wykorzystuje się głównie w celach spożywczych i leczniczych. W cukiernictwie używa się odmian o bardzo niskiej zawartości alkaloidów. W farmacji – wręcz przeciwnie, dlatego ich uprawa i przetwarzanie są obwarowane szczegółowymi przepisami prawnymi. Największym plantatorem maku dla przemysłu spożywczego są Czechy.

Mak zawiera wiele cennych składników pokarmowych. Choć 100 g zawiera aż 478 kcal, to jest on bogaty w witaminy i składniki mineralne, co sprzyja jego zdrowotnym zastosowaniom. Odmiana niebieska cechuje się dużą zawartością wapnia, sodu, potasu, fosforu, magnezu, żelaza, cynku i miedzi. Posiada także witaminy: C, E, B1, B2 i B6. Dzięki nim działa łagodząco, uspokajająco, a także nasennie. Poza tym redukuje gorączkę i różnego rodzaju zapalenia, a kodeina jest składnikiem wielu leków przeciwkaszlowych. Ponadto działa kojąco na żołądek i kolki jelitowe. Z jego ziaren wytłacza się olej, który obniża poziom złego cholesterolu, reguluje pracę nerek i przyspiesza gojenie ran. Taki olej makowy można kupić w sklepach ze zdrową żywnością. Bardzo ważne jest również przeciwbólowe zastosowanie pozyskiwanej z maku substancji – morfiny.

W kuchni najczęściej wykorzystujemy mak do wypieku ciast – strucli, makowców, drożdżówek, a  także do przygotowania przysmaków na Boże Narodzenie – kutii, łazanek, pierogów, klusek czy popularnych na Śląsku makówek. W innych krajach słowiańskich oprócz wymienionych wyżej słodkości przyrządza się z maku słodkie bułeczki, łamańce (ciasteczka), dania z makaronem, ciastem francuskim, a nawet ryżem. Według węgierskiego porzekadła „Słowak kocha pokarmy z maku i zawsze urywa kawałek ziemi dla jego uprawy”. Z pewnością jest w nim trochę prawdy, gdyż stare książki kucharskie z początków XX wieku zawierają bardzo wiele przepisów na makowe pyszności.

Jeden z tych przepisów chciałabym państwu zaproponować. Tradycyjnie danie to podawano, a w niektórych regionach Polski nadal podaje się, na Wigilię. Zupa makowa – banalna w wykonaniu, wyśmienita w smaku.

Składniki: 1 litr mleka 3,2%, 30 dag zmielonego i namoczonego maku, 25 dag rodzynek, 1 opakowanie cukru wanilinowego, 4 łyżki miodu lipowego lub wielokwiatowego.

Wykonanie: mak zalać mlekiem, dodać rodzynki i cukier. Gotować na małym ogniu, często mieszając, do momentu, aż rodzynki napęcznieją. Na koniec dodać miód, wymieszać. Taką zupę można podawać z lanymi kluskami, makaronem lub rozdrobioną bułką. Smacznego!





Komentarze