Koncert „Bądź jak Jezus” już za nami

31 maja w Parku Słupna wystąpili najpopularniejsi chrześcijańscy muzycy z całego świata. Takiego koncertu jeszcze nie było!

Na tegorocznej edycji koncertu „Bądź jak Jezus” mogliśmy poczuć na własnej skórze coś wyjątkowego. Wszystkie nasze zmysły były zgodne, że to, co nas otaczało, co było wszechobecne, miało właśnie tę nadprzyrodzoną moc, która sprawia, że żyjemy! Mimo że dzień był parny i na niebie kłębiły się chmury, czuliśmy, że nic złego się nie wydarzy, bo tam, gdzie jest miłość, zło nie ma wstępu. Miłość ocala, daje radość i energię. Tej energii nie brakowało na koncercie już od występu laureata odbywającego się cyklicznie konkursu „Non stop CCM”, rockowej kapeli Pathlife.

Ostre dźwięki niczym dzwony kościelne dały sygnał, że zaczęło się coś wyjątkowego. Dla młodego zespołu z Bielska było wielkim wyróżnieniem zagrać dla takiej publiczności. Artyści zostali bardzo dobrze przyjęci i ocenieni, bo i styl muzyki, i ich oryginalne brzmienie pozwala przypuszczać, że są nadzieją polskiego nurtu CCM.

Dobór wykonawców tegorocznej edycji BJJ pokazał, że organizatorzy po raz kolejny stanęli na wysokości zadania. Wielu zachodzi w głowę, w jaki sposób udaje się co roku ściągać do Mysłowic utytułowane zagraniczne gwiazdy, zwłaszcza te zza oceanu. Laureaci prestiżowych muzycznych konkursów, takich jak Grammy Awards czy GMA Dove, są już normą na koncertach w Parku Słupna. Tegoroczne gwiazdy, Amerykanka Britt Nicole i australijski zespół For King & Country, to górna półka światowej muzyki CCM. Tego, co zaprezentowali na scenie, nie sposób opowiedzieć słowami. Po ich występach można było usłyszeć, wędrując w tłumie, że takiego koncertu tu jeszcze nie było. Sceptycy, którzy przyszli na imprezę tylko z ciekawości, przecierali z niedowierzaniem oczy. Britt Nicole zadziwiła zwłaszcza doskonałym wokalem i dynamizmem interpretacji, co potwierdziło tylko jej nominację do konkursu GMA Dove w kategorii wokalistka roku w Stanach.

For King & Country, dwukrotny laureat Grammy, wystąpił w Mysłowicach po raz drugi  i ten comeback był strzałem w dziesiątkę. Australijczycy byli jeszcze lepsi niż dwa lata temu. Zaprezentowali też wiele nowych, oryginalnych utworów. Szukanie progresywnego, rockowego brzmienia w oparciu o klasyczne instrumenty typu wiolonczele, cymbały czy bębny, plus żywiołowość duetu wokalistów, braci Luke’a i Joela Smallbone’ów, stanowią o ich wyjątkowości. Przypisana cenzurka, że są „australijską odpowiedzią na Coldplay’a”, nie jest chybiona.

Wśród innych wykonawców znaleźli się m. in. Adam Bubik z Czech z charakterystycznym worshipowym repertuarem, trójmiejski zespół 12 Kamieni z pełnym zadumy i uwielbienia przesłaniem ubranym w muzyczną mieszankę funku, soulu i popu. Tradycyjnie i w tym roku nie zabrakło też na scenie rapu w mistrzowskim wykonaniu Piotra Plichty Poisona. A raczej alter rapu, jak sam go określił, i życiowych, elektryzujących głębią przemyśleń tekstów.

Koncert zamknął występ zespołu ON1. To projekt przygotowany specjalnie na mysłowicki koncert. Mate.O, Piotr Płecha, Kasia Kiklewicz oraz Maja Kowalczuk w asyście znanych polskich muzyków przygotowali nam dawkę niesamowitego uwielbienia, które połączyło wszystkich w jedną śpiewającą wspólnotę wielbiącą Jezusa Chrystusa. Wszyscy stali jakby zespojeni ze sobą, nie było słychać żadnych szmerów. Mimo późnej pory nikt nie wychodził, nikt nie patrzył na zegarek. Wszyscy trwali w tej szczególnej muzycznej modlitwie.

Nadesłano: BJJ




Komentarze