Recenzja „Wiedźmy duszonej w winie”

okładka książki

Komedia kryminalna o intrygującym tytule to nowa powieść Marty Obuch, pisarki mieszkającej w Katowicach. W jej książkach znajdziemy zatem opisy miejsc znajdujących się na Śląsku, a także barwne postacie i ich ciekawe perypetie. W „Wiedźmie” są cyganie, przestępcy, śledztwo, trupy, stary dworzec, wino czy gotowanie – dosłownie wszystko, istny rozgardiasz.

Nie ocenia się książki po okładce, ale sami spójrzcie, zdjęcie przyciąga wzrok, a tytuł intryguje. Ciekawość zostaje uruchomiona. W dodatku informacja o tym, że akcja powieści dzieje się na Śląsku, sprawiła, iż chciałam dowiedzieć się, o jakie miejsca chodzi. Główna bohaterka mieszka i pracuje w Katowicach. Następnie przenosi się pod Opole, gdzie czeka na nią odziedziczony w spadku stary, zabytkowy dworzec.

Bożena, która do tej pory wiodła poukładane życie w dużym mieście jako dyrektorka banku i nosiła szpilki, zamienia je na gumiaki i przeprowadza się do małej, spokojnej wioski, która wywraca jej życie do góry nogami. Perypetie kobiety oraz pozostałych bohaterów jednocześnie bawią, mrożą krew w żyłach, a także skłaniają do refleksji.

Duży plus dla autorki za barwne charaktery stworzonych postaci. Największe wrażenie zrobiła na mnie cyganka Cezaria. Od razu polubiłam zabawnego Denisa jeżdżącego golfem i słuchającego rock polo. Główni bohaterowie Bożena i Roch wraz z ich kontraktem spadkowym, którzy wspólnie gotowali, kłócili się, a jednocześnie próbowali przechytrzyć przestępców i rozwikłać zagadki z trupami, to mieszanka wybuchowa, ale jakże wspaniała.

Podsumowując powieść w kilku słowach: zabawna, mądra, wciągająca.

Jeśli chcecie poznać bliżej „Wiedźmę duszoną w winie” oraz autorkę Martę Obuch, zapraszamy do lektury najnowszego numeru „Gazety Mysłowickiej”, który ukaże się w przyszłym tygodniu! Znajdziecie tam wywiad z pisarką, a także konkurs, w którym do wygrania będzie jej najnowsza powieść.

Wydawnictwu Filia dziękujemy za możliwość recenzji.





Komentarze