Jak spełniać marzenia? Nowa książka Kariny Krawczyk. KONKURS

Materiały promocyjne

– Jeśli nowa powieść Dana Browna nazywa się „Początek”, to moja powinna nosić tytuł „Koniec”. Z prostego powodu: Brown napisał o początku świata, ja o jego końcu – tak mysłowiczanka Karina Krawczyk mówi o swojej nowej książce „Pułapka pożądania”. W naszym konkursie możecie wygrać własny egzemplarz z autografem!

Aleksandra Olszewska: „Pułapka pożądania” to już druga powieść kryminalna pani autorstwa. Czego mogą się spodziewać czytelnicy, biorąc ją do ręki?

Karina Krawczyk: Moja druga książka znacznie różni się od pierwszej. Przede wszystkim przeznaczona jest tylko dla dorosłych czytelników. Główny wątek „Pułapki” toczy się wokół włamania do systemu bankowego. Jednak jest to tylko trzon, przy którym poruszam wiele innych ważnych tematów.

Proszę wobec tego o namiastkę wrażeń.

Powiem tak: jeśli nowa powieść Dana Browna nazywa się „Początek”, to moja powinna nosić tytuł „Koniec”. Z prostego powodu: Brown napisał o początku świata, ja o jego końcu. Szczegółów tu jednak nie zdradzę, trzeba o tym przeczytać! Jako ciekawostkę dodam, że książka odpowiada na pytania dotyczące największych geniuszy, jak np. dlaczego Einstein nie dostał nagrody za teorię względności czy dlaczego dusza Galileusza przez 500 lat była objęta klątwą.

No właśnie, zarówno „Tajemnica Boga”, jak i „Pułapka pożądania” mają walor edukacyjny, nawiązują do historii i różnych obszarów geograficznych. Skąd taki pomysł w kryminałach?

Pewnie stąd, że kocham świat i w podróży mogłabym spędzić życie. W „Tajemnicy Boga” wspominam wiele miejsc, a zwłaszcza mój ukochany Egipt i ulubione Włochy. Jednak nie chodzi tu o moje sentymenty. Wszystkie opisane przeze mnie miejsca, łącznie z Mohendżo Daro w Pakistanie czy Republiką Kiribati, mają bardzo duże znaczenie dla treści książki. W „Pułapce pożądania” również przenoszę moich bohaterów za granicę, do państwa, w którym zmuszeni są zmierzyć się z zagadką końca świata. Wszystko to otoczone jest szybka akcją oraz sporą dawką psychologii, zwłaszcza w „Pułapce”, która zawiera bardzo ważne przesłanie dla społeczeństwa.

Mówiła pani kiedyś, że wszystkie opisane przez panią miejsca na świecie i zagadki z nimi związane są zgodne z rzeczywistością.

Dokładnie, wszystkie przytoczone przeze mnie miejsca na świecie kryją w sobie pewną tajemnicę, która je łączy, o czym można przeczytać w różnych oficjalnych źródłach. Co więcej, nie tylko miejsca są zgodne z rzeczywistością, ale również przybliżona przeze mnie historia Ivana Panina i jego fascynujące badania, których efekty można prześledzić choćby w internecie.

W obu powieściach pisze też pani o Bogu. Czy to również specjalny zabieg?

Posłużę się słowami, które wypowiedział Jan Paweł II podczas pielgrzymki do Jerozolimy, pod Ścianą Płaczu: „Na każdym kroku żywo odczuwam obecność Boga”. Czuję dokładnie to samo i pewnie dlatego wciąż szukam dowodów na Jego istnienie i wplatam w moje książki, by pokazać je tym, którzy jeszcze nie dowierzają.

Czy ma już pani w głowie pomysły na kolejne historie czy to raczej kwestia impulsu?

Nadal czuję się na początku drogi pisania, jednak na chwilę obecną wiem, że już nie przestanę tworzyć. Cieszę się, kiedy ktoś czyta moje słowa. Im więcej piszę, tym mam większą świadomość tego, co chcę napisać. Jest tak wiele tematów, które trzeba poruszać, o jakich chcę napisać, a nawet muszę. Trzecią książkę mam już w głowie i powoli nad nią pracuję. Kiedy piszę o faktach historycznych, których coraz więcej wplatam w fabułę, czasem muszę przeczytać dwadzieścia stron materiału źródłowego, by stworzyć jedną stronę powieści. Co do fikcji literackiej to najlepsze pomysły i zdania pojawiają mi się, kiedy jadę autem. Dobrze, że czasem mogę się nagrać telefonem, bo takie perełki szybko umykają i kiedy dojadę do celu, to mogę już nie pamiętać.

O czym więc będzie trzecia książka?

Na razie mogę odpowiedzieć tylko tak: o czymś, co prędzej czy później dotyka każdego z nas, i każdy z nas, łącznie z największymi tego świata, szuka sposobu, jak się tego pozbyć.

Na koniec coś, co z pewnością zainteresuje naszych czytelników. Mówi pani, że w obu powieściach znajdziemy wskazówki, jak spełniać swoje marzenia.

Tak. Obie książki reklamuję jako podające receptę na spełnianie marzeń. Chcę, by dawały nadzieję i budziły optymizm. Pytam: chcecie wiedzieć, jak ostatecznie osiągnąć cel swoich pragnień? Sposobów podaję minimum dwa. Tych, którzy nie przeczytali jeszcze żadnej z moich powieści, zachęcam: sięgnijcie po nie koniecznie!

Gdzie wobec tego można nabyć „Tajemnicę Boga” i „Pułapkę pożądania”?

Obie książki dostępne są w księgarniach w całej Polsce i za granicą, a także w internecie.

KONKURS. Przygotowaliśmy dla was dwa egzemplarze „Pułapki pożądania” z autografami autorki! Aby o nie powalczyć, napiszcie, o jakim wydarzeniu historycznym chcielibyście przeczytać w kolejnej powieści Kariny Krawczyk. Odpowiedzi wysyłajcie na adres a.olszewska@gazetamyslowicka.com do 18 marca włącznie. Wybierzemy spośród nich dwóch zwycięzców, z którymi skontaktujemy się mailowo i nagrodzimy ich książkami. Powodzenia!





Komentarze