Recenzja: „Goodbye Days” Jeffa Zentnera

fot. wydawnictwo Jaguar
Okładka "Goodbye Days" fot. wydawnictwo Jaguar

„Goodbye Days” to opowieść o chłopaku, który w wieku 17 lat musi nagle zmierzyć się ze śmiercią swoich trzech najlepszych przyjaciół, pożegnać ich, pozwolić odejść im, a także wszystkim wspólnym chwilom. W dodatku Carvera dręczy poczucie winy spowodowane ostatnim SMS-em wysłanym do kolegów: „Gdzie jesteście, chłopaki? Odpiszcie”. Ta wiadomość być może przyczyniła się do ich śmierci.

Powieść Zentnera jest realistyczna, do bólu szczera i prawdziwa. Historia Carvera przygnębia, wzrusza, budzi mnóstwo różnych emocji, na koniec niesie nadzieję i pocieszenie, lecz wciąż nie pozwala na uśmiech. Pisarz ukazuje, jak żałoba wpływa na poszczególne osoby, a co za tym idzie, jakie są ich reakcje.

Książka daje dużo do myślenia, zmusza, by zastanowić się nad sobą, życiem i śmiercią, spojrzeć inaczej na ludzi wokół nas. Zawiera sporo mądrości, cennych uwag i cytatów wartych zapamiętania.





Komentarze