Mysłowiczanie na 12. Marszu Autonomii

Mysłowiczanie na 12. Marszu Autonomii

14 lipca ulicami Katowic przeszedł 12. Marsz Autonomii, którego hasło przewodnie brzmiało „Odłączamy ładowanie Warszawy”. Na imprezie, której organizatorem był Ruch Autonomii Śląska, nie zabrakło również członków i sympatyków mysłowickiego stowarzyszenia Ślōnskŏ Ferajna. Tradycyjnie już marsz rozpoczął się na pl. Wolności, a zakończył na pl. Sejmu Śląskiego, gdzie po okolicznościowych przemówieniach odbył się piknik w ramach Dnia Śląskiego.

Na pl. Wolności prowadzący marsz Peter Langer ze Ślōnskij Ferajny przypomniał postać Dietera Przewdzinga, burmistrza Zdzieszowic, zwolennika autonomii gospodarczej, który ponad cztery lata temu został zamordowany w niewyjaśnionych do dzisiaj okolicznościach. Zgromadzeni uczcili go minutą ciszy. W trakcie przemarszu skandowano hasła „Autonomia to nie skrajność, autonomia to normalność” i „Autonomia rzecz wspaniała, bo Śląsk syty, Polska cała”, a także rozdawano dzieciom żółte i niebieskie balony, a paniom – róże w tych kolorach.

Warto zauważyć, że marsz wzbudzał ogromne zainteresowanie wśród ludzi zgromadzonych na katowickich ulicach. – Mieszkańcy regionu przyzwyczaili się już do naszych przemarszów. Natomiast dostrzegam coraz więcej przyjaznych gestów ze strony obserwujących. Zresztą, nie ma się co dziwić, skoro widzą uśmiechniętych ludzi maszerujących pod żółto-niebieskimi flagami – powiedział członek zarządu województwa śląskiego, wiceprzewodniczący Ruchu Autonomii Śląska dr Henryk Mercik. Również w trakcie przemarszu Śląska Partia Regionalna, którą założyli m.in. działacze RAŚ, promowała swoich kandydatów do sejmiku wojewódzkiego: dr. Jerzego Gorzelika, wspomnianego już dr. Henryka Mercika i prof. dr hab. Małgorzatę Myśliwiec.

Na pl. Sejmu Śląskiego po raz pierwszy został zaprezentowany hymn śląski. Został on wykonany po śląsku, polsku, niemiecku i czesku. W części artystycznej, w ramach Dnia Śląskiego, wystąpił Marian Makula i zespół Oberschlesien. Europoseł Marek Plura i Oberschlesien przygotowali dla zebranych małą, ale jakże miłą niespodziankę: każdy otrzymał płytę ze śląską wersją „Ody do radości”. Po koncercie zespołu można było również zdobyć autografy muzyków na płycie.

Nadesłano: Mirella Dąbek




Komentarze