Rozmawiali o autonomii terytorialnej w Europie

fot. M. Dąbek
fot. M. Dąbek

– Autonomia nie może być utożsamiana z separatyzmem. Jest rozwiązaniem ustrojowym, które pozwala na pełniejszą demokratyzację i modernizację państwa. Nie federalizuje go i nie stanowi naruszenia jego integralności – podkreślił dr Tomasz Ćwienk podczas 112. Muzealnego czwartku poświęconego autonomii.

W programie spotkania „Autonomia terytorialna w Europie” znalazły się dwa wykłady oraz otwarcie wystawy „Autonomia to normalność” przygotowanej w ubiegłym roku przez Ruch Autonomii Śląska. Dr Tomasz Ćwienk wygłosił prelekcję „Autonomia terytorialna w Europie – szansa czy zagrożenie?”, a przewodniczący RAŚ dr Jerzy Gorzelik – „Czy Śląsk może wybić się na autonomię?”.

W 112. spotkaniu w miejskim muzeum wzięło udział kilkadziesiąt osób. Ten ciekawy, ale i kontrowersyjny temat zainteresował mieszkańców Mysłowic, Katowic, Lędzin, a nawet Tychów i Kobióra. Organizatorem prelekcji było Muzeum Miasta Mysłowice, miejscowe koło RAŚ i Ślōnskŏ Ferajna. Jak podkreślili przedstawiciele mysłowickich stowarzyszeń, była to forma upamiętnienia burmistrza Zdzieszowic, Dietera Przewdzinga, zwolennika autonomii gospodarczej Śląska, bestialsko zamordowanego trzy lata temu. Rocznica jego tragicznej śmierci minęła 18 lutego.

Dr Tomasz Ćwienk stwierdził, że „autonomia jest władzą ograniczoną i nie oznacza suwerenności (…)” i skupił się na kilku krajach europejskich, w których istnieją regiony autonomiczne. Jednym z najbardziej znanych jest Katalonia. W Hiszpanii to konstytucja gwarantuje istnienie regionów autonomicznych, a Trybunał Konstytucyjny doprecyzował ich działanie. Również Republika Włoska jest podzielona na 20 regionów. Pięć z nich (Sycylia, Sardynia, Dolina Aosty, Trydent – Górna Adyga oraz Friuli – Wenecja Julijska) dysponuje autonomią specjalną i działa w oparciu o specjalne statuty („mikrokonstytucje”) przyjmowane w drodze ustaw konstytucyjnych. W konstytucji z 1947 r. jest mowa o Włoszech jako kraju niepodzielnym i jednolitym, ale uznającym samorząd lokalny, urzeczywistniającym najszerszą decentralizację państwa.

Z kolei w Portugalii tylko dwa regiony, z uwagi na warunki geograficzne, ekonomiczne, społeczne i historyczne, posiadają status autonomiczny. Są to wyspy: Azory i Madera. Pierwszy z archipelagów posiada do dzisiaj znaczenie strategiczne. Portugalia, podobnie jak Włochy, zachowała status państwa unitarnego, a utworzenie regionów autonomicznych, będące wyrazem uznania ich szczególnej odrębności, jest traktowane jako czynnik sprzyjający politycznej stabilności państwa.

Autonomiczny charakter Wysp Alandzkich – należących do Finlandii, a zamieszkałych w większości przez Szwedów – opiera się na Akcie o Autonomii nadanym prawie sto lat temu, w 1922 r. Do kompetencji rządu w Helsinkach należą: sprawy zagraniczne i obronne prowincji, sądownictwo, polityka celna, monetarna i podatkowa. Natomiast władze autonomiczne zajmują się: edukacją, kulturą i ochroną zabytków, zdrowiem, ochroną środowiska, budżetem prowincji, pocztą oraz lokalną administracją. Finowie dbają również o rozwój Wysp Alandzkich. Co ciekawe, by zapewnić Alandom możliwość sprawnego funkcjonowania, w Akcie o Autonomii pojawił się zapis mówiący o alokacji 0,45% przychodów z budżetu kraju na rzecz regionu.

– Gdy mamy do czynienia z państwem prawa, to autonomia dobrze funkcjonuje – podsumował tę część swojego wystąpienia dr Tomasz Ćwienk. Przypomniał również, jak wyglądała ta forma samorządności w II Rzeczypospolitej i przedstawił swoją autorską koncepcję autonomii Śląska. Zaproponował m.in. połączenie etnicznie śląskich ziem wchodzących obecnie w skład województwa śląskiego i opolskiego. Jego zdaniem władze autonomicznego regionu powinny składać się z sejmu górnośląskiego, wojewody, rządu na czele z premierem i Skarbu Górnośląskiego. Natomiast podstawy prawne stanowiłby statut organiczny i tangenta, czyli dochód przekazywany corocznie do Skarbu Państwa, na poziomie 10-30%.

Dr Jerzy Gorzelik już na początku swojego wystąpienia stwierdził, że jesteśmy świadkami kryzysu politycznego Polski i Unii Europejskiej. Jakie są, jego zdaniem, możliwości przywrócenia autonomii Śląska? Zmiana Konstytucji RP lub restytucja Statutu Organicznego zniesionego 6 maja 1945 r. przez Krajową Radę Narodową. KRN, która uzurpowała sobie prawo do bycia parlamentem, nie uznawała konstytucji kwietniowej z 1935 r., a jedynie marcową z 1921 r. A ta ostatnia zakładała, że tylko sejm śląski może doprowadzić do zniesienia autonomii.

Jednak zdaniem przewodniczącego RAŚ jedyna ścieżka do autonomii prowadzi przez regionalizację całej RP. Trzeba przekonać elity, że obecny stan jest niekorzystny. Dr Jerzy Gorzelik przedstawił również czynniki, które wpłyną na otwartość elit i społeczeństwa w stosunku do postulatów decentralizacji: negatywne skutki ograniczeń samorządności dla jakości codziennego życia obywateli, wykazanie słabości dotychczasowych rozwiązań stanowiących efekt połowicznych reform lat 90. oraz dowiedzenie zagrożeń, jakie niesie ze sobą centralizm dla wolności obywateli i państwa prawa. Jako przykład podał falstart Kolei Śląskich (2012) i portu lotniczego w Modlinie. Zwrócił uwagę, że to spółki Skarbu Państwa decydują o dostępie do linii kolejowych i np. najpierw przepuszczają pociągi Intercity, a potem dopiero uwzględniają potrzeby regionalnych przewoźników. Niechlubnym przykładem było również otwarcie lotniska w Modlinie, gdzie przewoźnicy wycofali się z jego korzystania z powodu fatalnego stanu pasów startowych. – Boleśnie przekonamy się, że kondycja samorządów wpływa na jakość naszego życia. Samorząd wykonuje swoje zadania, ale również te należące do państwa. To samorządy często pomagają policji – kupują radiowozy czy wyposażenie komisariatów – przekonywał dr Gorzelik.

Podał on również kilka negatywnych przykładów centralizacji: włączenie najbogatszych podopolskich gmin do Opola, wzrost roli kuratoriów oświaty, czyli pionu rządowego. Przypomniał również odrzucenie przez połączone komisje obywatelskiego wniosku zmiany ustawy o mniejszościach narodowych i etnicznych oraz o języku regionalnym, który zakładał uznanie Ślązaków za mniejszość etniczną. Wspomniał o nowej ordynacji wyborczej do samorządów ograniczającej kadencyjność prezydentów, burmistrzów i wójtów, a także o możliwości podwyższenia progu wyborczego w wyborach do sejmików wojewódzkich z 5 do 10%. – Jak będzie uzasadniany 10-procentowy próg wyborczy do sejmiku przy 5-procentowym do sejmu? – pytał dr Jerzy Gorzelik. Ostatnim czynnikiem, który wpłynie na decentralizację, będzie kompromitacja centralistycznej polityki pamięci opierającej się na narzucaniu obywatelom w regionach wzorców patriotyzmu sprzecznych z lokalną tradycją i doświadczeniem.

Nadesłano: Mirella Dąbek




Komentarze