Początki Mysłowic. W kręgu legend i hipotez

fot. Archiwum Państwowe w Pszczynie
Mysłowice na mapie Andreasa Hindenberga z 1636 r.fot. Archiwum Państwowe w Pszczynie

O początkach osady, a potem miasta Mysłowice nie wiemy nic pewnego. Ten stan rzeczy wynika z braku źródeł historycznych i archeologicznych. Historia nie znosi jednak próżni, dlatego w to miejsce powstają zwykle legendy i hipotezy.

W 1936 r. Ludwik Łakomy zapisał miejscową legendę o początkach Mysłowic. Otóż przed rokiem 1015 r. na wzgórzu w dzisiejszym Parku Zamkowym osiąść miał samotnie olbrzym Myślimir, mając wilka za jedynego towarzysza. Był tak rosły i silny, że kładł żubra jednym ciosem. U Myślimira zatrzymywali się na postój kupcy niemieccy zdążający do Krakowa, a on im serwował upolowaną przez siebie dziczyznę. Potomkowie tegoż Miślimira, Mysławowie, dali nazwę osadzie. Ile było prawdy w tym podaniu, tego nie wiedział sam autor zapiski. Powinniśmy przy tej okazji wziąć pod uwagę fakt, że o owym przekazie nie zająknęli się ni słowem miejscowi historycy – dr Jacob Lustig („Historia Miasta Mysłowice na Górnym Śląsku”, 1867) i ks. Jan Kudera („Historia parafii mysłowickiej”, 1934). Pisząc swoją książkę, dr Jacob Lustig przyjął zasadę opierania się na sprawdzonych i wiarygodnych źródłach historycznych. Jako że nie znalazł dokumentów dotyczących początków Mysłowic, nie opisał tego okresu. Stwierdził jedynie, że nazwa Mysłowice może pochodzić od słowiańskiego słowa „myśleć”.

Za pierwszego miłośnika hipotez w lokalnej historiografii należy uznać ks. Jana Kuderę, o ile legenda o Myślimirze była rzeczywiście starodawnym przekazem ustnym, a nie opowieścią autorską, opartą o wcześniejszą o trzy lata hipotezę ks. Kudery. Otóż kiedy ks. Kudera natrafił na XIV-wieczną zapiskę podającą, że ks. Maciej był plebanem w Mysłowicach, zwanych także Myślimicami, przypuścił, że Mysłowice musiały się pierwotnie nazywać Myślimicami. Skoro więc się tak zwały, a jest to nazwa odojcowska (patronimiczna), to ich założycielem musiał być nieznany skądinąd Myślimir. Był on prawdopodobnie wolnym kmieciem książęcym, od którego synów nowa osada nad Przemszą została nazwana Myślimicami. Z kolei w pierwszej połowie XIII w. osadę tę otrzymał od księcia niejaki rycerz Mysław, którego synowie Mysłowice zmienili jej nazwę. Ks. Kudera sformułował także hipotezę o osadzie przedlokacyjnej. Uważał on bowiem, że osada Myślimiców leżała na terenie dzisiejszego Parku Zamkowego oraz wokół prastarego kościoła św. Krzyża. W czasach zaś Mysława powstała dodatkowo w Parku Zamkowym umocniona siedziba rycerska, zwana gródkiem. Drewniana palisada tegoż gródka występuje w źródłach pod nazwą „pańska bronka”. Książę, nadając osadę Mysławowi, miał go również zobowiązać do założenia w pobliżu miasta na prawie niemieckim. Biorąc pod uwagę daty lokacji miast ościennych, ks. Kudera uznał, że lokacja Mysłowic nastąpiła w drugiej połowie XIII w.

Pod koniec XX w. dr Helena Witecka zwróciła uwagę na to, że patronimiczna nazwa Mysłowice nie wywodzi się od imienia Mysław, lecz Mysł. Gdyby eponimem był Mysław, wtedy nasze miasto musiałoby się nazywać Mysławowicami. Przychyliła się także do hipotezy ks. Kudery mówiącej o tym, że Mysł otrzymał osadę na prawie rycerskim, ale przesunęła to wydarzenie wstecz. Przypuściła bowiem, że Mysł mógł być jednym z drużynników księcia Kazimierza Odnowiciela, powracającego z Niemiec w celu odzyskania polskiej ojcowizny. Ten to władca zapoczątkował na szerszą skalę nadawanie drużynnikom ziemi na prawie rycerskim. Nadanie naszej osady Mysłowi mogło mieć więc miejsce ok. 1050 r.

Prof. Alferd Sulik w swoich publikacjach z drugiej połowy XX w. i początku XXI w. przyjął hipotezę o istnieniu osady przedlokacyjnej w rejonie Parku Zamkowego i kościoła św. Krzyża. Dodał do niej przypuszczenie, że była to osada targowa na prawie polskim, z placem targowym w pobliżu rzeczonego kościoła. Ponadto profesor ponownie zebrał dane na temat dat lokacji miast na Śląsku i uznał, że Mysłowice otrzymały prawa miejskie prawdopodobnie ok. 1280 r. (1270-1290), w okresie panowania księcia opolsko-raciborskiego Władysława. Miasto lokował na prawie magdeburskim bądź sam Władysław, bądź też miejscowy pan.

Nie znamy niestety szczegółów lokacji. Brak wiedzy wynika ze spalenia się pierwszych ksiąg miejskich w 1587 r. Zdaniem autora niniejszego artykułu w owym pożarze spłonął również akt lokacyjny. Możemy za to powiedzieć ogólnie, że do założenia miasta potrzebny był nie tylko właściciel ziemski, ale także zasadźca, czyli przywódca kolonistów niemieckich mających zbudować i zasiedlić miasto lub wieś. Tenże zasadźca otrzymywał przywilej lokacyjny do rąk własnych i następnie zamykał go w solidnej skrzyni w ratuszu lub wójtostwie. Za pomocą mierniczego wytyczał rynek, ulice, granice poszczególnych posesji oraz granicę całego miasta. Stawał się także wójtem, przekazując potomkom ten urząd prawem dziedziczenia.

Autor niniejszego artykułu w ubiegłym roku wyraził dość grubymi nićmi szyte przypuszczenie o tożsamości zasadźcy. Na podstawie kilku przesłanek uznał, że zasadźcą miasta Mysłowice był nieznany skądinąd Bawarczyk – Jan Fołtyn z Lansbergu nad Lechem (niem. Johann Foltin von Landsberg am Lech), którego patron chrzcielny znalazł się tym sposobem w herbie Mysłowic. Autor uważa także, że kiedy wraz z lokacją miasta ok. 1280 r. biskup krakowski erygował parafię mysłowicką, powołał na jej pierwszego plebana i budowniczego kościoła mariackiego ks. Hunolda, występującego w dokumencie z 1309 r.

Początki Mysłowic pozostaną chyba na zawsze w kręgu legend i hipotez. Jest bowiem mało prawdopodobne odnalezienie nowych źródeł historycznych, a przeprowadzenie kompleksowych wykopalisk archeologicznych na terenie postulowanej osady przedlokacyjnej i miasta lokacyjnego wydaje się jak na razie mało realne.

Nadesłano: Remigiusz Garbiec, MTHJL




Komentarze