Kino Adria cz. I

fot. zbiory autorów
Kino Adria, druga połowa lat 30. XX w.fot. zbiory autorów

Kamienicę usytuowaną pod adresem Grunwaldzka 14 wybudowano w latach 80. XIX w. Nie wiadomo, jak nazywał się jej pierwszy właściciel, ale być może był nim Issac Kuznitzky, o czym świadczy dokument z roku 1905.

W tymże roku dokonał on przebudowy pomieszczeń sklepowych na parterze budynku, w ramach której powstała m.in. nowa, obszerna witryna sklepowa. Całość prac przeprowadziła firma Ernsta Knauta, budowniczego z Mysłowic. W  1906 r. kamienica miała już nowego właściciela, kupca Eugena Cohna, który powiększył sklep o dobudówkę w podwórzu. W tamtym czasie na drugim piętrze mieściło się atelier fotograficzne Maxa Grosse, który rozbudował je, powiększając balkon o żelazną, oszkloną altanę od strony podwórza. Roboty przeprowadziła mysłowicka firma budowlana Franza Josefusa. W 1912 r. Eugen Cohn wzmocnił filary w pomieszczeniach sklepowych.

W 1928 r. kamienica miała już nowego właściciela, a był nim wizytator Józef Wojnarowski. Prowadził on sklep, a na drugim piętrze działało nadal atelier fotograficzne. W przeciągu lat pomieszczenia sklepowe zostały rozbudowane tak bardzo, że stanowiły jeden ciąg wraz z budynkiem stojącym po drugiej stronie podwórza, a będącym magazynem i zarazem oficyną. W grudniu 1930 r. sporządzono pierwsze plany przebudowy sklepu z przeznaczeniem na kino. Plany oraz samą przebudowę wykonało Przedsiębiorstwo Budowlane Progres z Roździenia. W 1931 r. dokonano gruntownej przebudowy dawnej części sklepu znajdującej się w podwórzu na salę kinową. Na jednym z rysunków technicznych z lutego 1931 r. zachowała się brana pod uwagę nazwa kina Koloseum, jednak ostatecznie kino otrzymało nazwę Casino. Warunki koncesyjne, jakie otrzymał Wojnarowski od Inspektora Pracy 48 Obwodu inż. A. Maskego, zawarto aż w 40 punktach. Doświadczenia w eksploatacji dziesiątek kin w poprzednich latach zaowocowały wieloma wytycznymi dotyczącymi m.in. wielkości danych pomieszczeń, stosowaniem ogniotrwałych materiałów, odpowiednią instalacją elektryczną itd.

W punkcie 24. zawarto wymagania dotyczące obsługi projektora: „Obsługę aparatu wolno powierzyć tylko osobie płci męskiej, która ukończyła 21 lat życia i może wykazać się urzędowo potwierdzonem świadectwem kwalifikacyjnem wydanem przez policyjnie upoważnioną komisję egzaminacyjną. /Dla Województwa Śląskiego  – Stowarzyszenie Dozoru Kotłów Parowych w Katowicach/. Do wykonywania czynności pomocniczych, związanych z obsługą aparatu, winien być przydzielony operatorowi pomocnik, który w czasie działania lampy projekcyjnej nie może opuszczać operatorni”. Przepis ten wynikał z częstego zatrudniania przez właścicieli kin niepełnoletnich, aby zaoszczędzić na płacach. Słabo przeszkoleni chłopcy zaniedbywali swoje obowiązki, przesiadując w oknie, zamiast czuwać nad aparaturą, co mogło skutkować spowodowaniem pożaru. W 1925 r. taki przypadek zdarzył się w katowickim kinie Palast, które zniszczył pożar. Najlepiej płatnym stanowiskiem w tamtych czasach był operator, który mógł zarobić minimum 450 zł miesięcznie, kolejne to: kasjer – 300 zł, kasjerka – 200 zł, bileter – 200 zł, a pani bileterka zaledwie 100 zł.

Mimo zaostrzonych przepisów i częstych kontroli nadal dochodziło do pożarów, czego dowodem są wypadki w innym mysłowickim kinie – Odeon – prowadzonym przez Franciszka Kiedronia, gdzie spaliły się trzy kopie filmów o wartości 1 350 zł. Ówczesna taśma filmowa wykonana była z materiałów łatwopalnych, a z problemem jej łatwopalności poradzono sobie dopiero po drugiej wojnie światowej.

Tekst powstał w oparciu o materiały archiwalne: II tom „Historii Mysłowic” prof. Alfreda Sulika oraz „Śląskie kina między wojnami” dr Urszuli Biel.





Komentarze