Wraca pamięć o żydowskich mieszkańcach Mysłowic

fot. Małgorzata Płoszaj/„Wirtualny Sztetl”
fot. Małgorzata Płoszaj/„Wirtualny Sztetl”

Po miesiącach przygotowań otwarto wystawę „Historia społeczności żydowskiej w Mysłowicach”, którą można oglądać na terenie cmentarza żydowskiego przy ulicy Stawowej.

Ostatnimi laty żydowski cmentarz w Mysłowicach przypominał dzikie wysypisko śmieci. Jeszcze w 2012 roku wielu mieszkańców miasta twierdziło, że zabytek nie nadaje się do uratowania. Od kilkudziesięciu lat złodzieje regularnie wywozili z zaniedbanej nekropolii cenne macewy, zaś wandale traktowali ją jako idealne miejsce dla nocnych libacji. W ten sposób ostatnia pamiątka po mysłowickich Żydach znikała na naszych oczach.

Dziś już wiemy, że udało się ją uratować. Dzięki staraniom wielu mieszkańców miasta od 2013 roku trwają na jej terenie prace porządkowe. Choć do tej pory udało się zabezpieczyć i odrestaurować zaledwie połowę nekropolii, 23 października Muzeum Miasta Mysłowice wraz z urzędem miejskim zorganizowało na jej terenie wernisaż plenerowej wystawy „Historia społeczności żydowskiej w Mysłowicach”.

Dzięki kilku planszom rozmieszczonym na cmentarzu możemy prześledzić losy żydowskich mieszkańców miasta od powstania gminy żydowskiej aż do lat 40. XX wieku, kiedy w wyniku holokaustu i nienawiści do judaizmu Mysłowice raz na zawsze utraciły żydowską część swojego charakteru. Historia mysłowickiej gminy żydowskiej jest więc historią samych Mysłowic, co jest jednym z najważniejszych przesłań wystawy.

Wernisaż wzbudził duże zainteresowanie licznie przybyłych mieszkańców. Nie zabrakło również najważniejszych osób w mieście, w tym prezydenta Mysłowic Edwarda Lasoka i dyrektora Muzeum Miasta Mysłowice Adama Plackowskiego. Jednym z gości był także znany badacz judaizmu Dariusz Walerjański. Z zadowoleniem przyjęto obecność naczelnego rabina Katowic i Górnego Śląska Yehoshuy Ellisa. – Myśląc o cmentarzu, czujemy się smutni. Tym razem, będąc tu, możemy jednak czuć radość, gdyż wraca pamięć o Żydach z Mysłowic. Mysłowice znów mogą być domem dla każdego, od teraz są także moim domem i moim miastem – mówił pochodzący z Overland Park w USA rabin. Także prezydent Mysłowic wyraził zadowolenie, że historia żydowskich mieszkańców miasta, za sprawą renowacji cmentarza i wystawy, przestaje być tematem tabu. – Cieszy mnie, że dzisiejsze spotkanie jest spotkaniem ekumenicznym – mówił. – Stoimy tu wszyscy razem, przedstawiciele różnych wyznań, i wspominamy historię Mysłowic.

Po wernisażu w Zespole Szkół Sportowych im. Olimpijczyków Śląskich odbyła się prelekcja Dariusza Walerjańskiegpo poświęcona losom mysłowickiego kirkutu. Badacz przypomniał, że restaurowany cmentarz był jedną z dwóch żydowskich nekropolii w mieście. Niestety starsza z nich, również znajdująca się przy ulicy Stawowej na Piasku, została zlikwidowana prawdopodobnie w latach 70. XX wieku. Według prowadzonych przez Walerjańskiego badań wiele należących do niej kilkusetletnich macew miało jednak szansę ocaleć dzięki przeniesieniu ich na teren obecnie remontowanej nekropolii.

Po zakończeniu wykładu Walerjański podziękował mysłowickiemu społecznikowi Bogusławowi Polakowi za ogromny wkład włożony w renowację cmentarza.

Wystawę można zwiedzać w godzinach otwarcia kirkutu. W związku z ciągle prowadzonymi pracami remontowymi nie jest on jednak codziennie udostępniany mieszkańcom i turystom.





Komentarze