Oblicza mysłowickich dzielnic. Morgi

To dzielnica, której przybliżenie dziejów należy rozpocząć od wyjaśnienia specyfiki jej nazwy.

Określenia „morga” lub „mórg” pojawiły się już XIII w., lecz dzisiaj są rzadko stosowane. Oznaczały one jednostkę powierzchni gruntów o zmiennej wielkości, która była zależna m.in. od jakości gleby, zaprzęgu czy też używanych narzędzi.

Dzielnicę Mysłowic nazwano w ten sposób ok. 150 lat temu. Wiąże się to z faktem, iż był to teren intensywnie zalesiony. Wówczas hrabia Guido Henckel Donnersmarck ze Świerklańca nabył „wujostwo” mysłowickie po śmierci Luizy Sułkowskiej i masowo wycinał lasy na obszarach obecnych Morgów. Rozwijający się w sąsiedztwie przemysł sprawił, że były to tereny niezwykle atrakcyjne do zamieszkania i coraz chętniej osiedlała się tutaj ludność.

Na przestrzeni lat dzielnica rozwijała się, zaczęto wznosić coraz więcej zabudowań i powstawały niezbędne obiekty. Dzieci mieszkające na Morgach początkowo uczęstczały do szkoły na Laryszu. Jednak z czasem zaistniała potrzeba wybudowania własnego budynku. Jego budowę ukończono w 1900 r. i nadano mu imię Konstantego Damrota. Na początku kolejnego roku rozpoczęły się w nim zajęcia. W tym czasie pracował tam tylko jeden nauczyciel. Czasy wojny zmieniły charakter budynku i w 1945 r. stał się on siedzibą okupanta. Rok później rozpoczął się remont obiektu, który zakończył się dopiero w 1952 r. Dzisiaj budynek jest nieco przebudowany, ale nadal pełni swoją pierwotną funkcję.

W związku z dużą odległością do kościoła na Brzezince już w czasach przedwojennych, ok. 1929 r., pojawiła się myśl o wzniesieniu kościoła na obszarze Morgów. Jednak plany te wcielono w życie znacznie później. Dopiero 2 września 1945 r. proboszcz parafii na Brzezince Alojzy Nowak ogłosił z ambony, że chce postawić kościół barakowy na Morgach. Kierownikiem budowy został Franciszek Rygioł, a udział w budowie mieli sami mieszkańcy dzielnicy. Cegła i materiały potrzebne dla wniesienia nowego obiektu sakralnego pochodziły ze starego baraku oraz radiostacji zniszczonej w 1939 r. Budynek, który miał przypominać barak, wraz z postępami prac nabierał ciekawszej formy. Największym problemem był jednak brak funduszy. Wówczas wyszedł z pomocą pewien dyrektor o imieniu Jacek i to właśnie na jego cześć zmieniono wezwanie kościoła z Matki Boskiej Różańcowej Fatimskiej na św. Jacka. Budynek powstał bardzo szybko i już w 1946 r. został poświęcony. Dokonał tego ks. bp Juliusz Bieniek.

Dzisiaj obszar przy budynku sakralnym przy ul. Sienkiewicza uważany jest za centrum dzielnicy, choć można też uznać, że podobny charakter ma również teren koło szkoły, na którym w niewielkiej odległości znajdują się instytucje kulturalne, m.in. filia Mysłowickiego Ośrodka Kultury.

Warto także nadmienić, że sami mieszkańcy Morgów są osobami niezwykle kreatywnymi. Z inicjatywy jednego z nich, Mieczysława Rośka, powstała w 2007 r. Grupa Morgowska, czyli klub malarzy nieprofesjonalnych. Ich prace można podziwiać na mniejszych i większych wystawach – także na Art Naif Festwialu w Galerii Szyb Wilson na Nikiszowcu.

Obecnie Morgi nadal otaczają duże obszary leśne, a w zabudowaniach dominuje architektura domów jednorodzinnych zabytkowych i nowoczesnych. Ciekawostką jest fakt, że tereny Morgów są także niezwykłym punktem widokowym na panoramę Mysłowic, Katowic, a także Sosnowca. Jest to miejsce położone w niewielkiej odległości od centrum miasta, ale także od sąsiadujących metropolii, zarazem zupełnie się od nich różniąc. Nikt nie ma wątpliwości, że właśnie tutaj można uciec od zurbanizowanych przestrzeni, co zatem stanowi największy walor dzielnicy.





Komentarze