Mysłowiczanie na starych zdjęciach. Trzecia edycja wystawy

Plakat promujący wystawę

Stowarzyszenie Mysłowicki Detektyw Historyczny zaprasza na kolejną edycję wystawy fotografii „Mysłowiczanie”. Wernisaż odbędzie się 30 września o godz. 18.30 w galerii Mysłowickiego Ośrodka Kultury przy ul. Grunwaldzkiej 7. Wystawę będzie można oglądać od 1 października do 5 listopada w godzinach pracy MOK.

Obecnie, kiedy proces fotografowania jest w pełni zautomatyzowany, a fotografia cyfrowa jest dostępna dla każdego, nie przywiązujemy już takiej wagi do odbitek papierowych. Często, kiedy nadszarpnięte zębem czasu nie chcą zdradzić swoich sekretów, odkładamy je do szuflady albo wyrzucamy. Do czasów obecnych zachowało się sporo zdjęć z życia codziennego, które toczyło się w Mysłowicach pomimo, że kilkadziesiąt lat temu wielu mysłowiczan nie było stać na własny aparat. Wypytując i szukając takich fotografii, członkowie stowarzyszenia dowiadywali się często po fakcie, że wiele z nich trafiło do pieca. Właściciele zdjęć mówili, że nie mają one już dla nich żadnego znaczenia.

Doceniając tych, którzy dbają o te swoiste okruchy minionych lat, MDH postanowiło zorganizować kolejną edycję wystawy, na której zaprezentuje pierwszy raz za zgodą właścicieli zbiór fotografii nieznanych szerszej publiczności. Wiele z tych fotografii posiada również wartość dokumentalną. Widać na nich budynki i inne obiekty miejskie, które już nie istnieją. Są one również świetnym uzupełnieniem starych map i oficjalnych pocztówek z Mysłowic. Z żalem wybrano tylko kilkadziesiąt odbitek, choć do dyspozycji było dużo więcej fotografii. Być może zobaczymy je na kolejnej edycji wystawy ?

Stowarzyszenie apeluje, aby ratować stare zdjęcia, a w pierwszej kolejności takie, na których widać nasze miasto. Często te fotografie to jedyny dowód na to, że coś istniało.

Dlaczego ta edycja wystawy jest wyjątkowa? Za sprawą autora zdjęć – Jana Ziemby. Urodził się w Mysłowicach, wychowywał się na Słupnej. Od lat młodzieńczych zafascynowany fotografią i filmowaniem. Pierwsze fotografie i nagrania przedstawiają jego znajomych, rodzinę oraz okolicę, w której mieszkał – Brzęczkowice i Słupną. Niektóre miejsca, które fotografował, wyglądają dzisiaj całkiem inaczej. Zapraszamy na wystawę, która wywoła u wielu z was wzruszenie, może zachwyt, a u innych zdziwienie.

Nadesłano przez: Agnieszka Czarnota




Komentarze